Istota i zadanie światopoglądu cz. 19

Autor: | Opublikowane w Podstawy światopoglądu Brak komentarzy | Tagi: światopogląd jana kochanowskiego, światopogląd antyku, światopogląd romantyczny, światopogląd a wolność słowa, światopogląd a ideologia, światopogląd agnostyczny

Bo nie tylko że Ostwald tej różnorodności nie udowodnił, ale nawet jeżeli ją przyjmiemy, to nie postąpimy ani o krok w zrozumieniu życia psychicznego. Rzecz ma się tu zupełnie tak jak w pierwszej formie materializmu: czy się życie psychiczne nazywa wydzieliną lub fosforescencją mózgu, czy też nową formą, powszechnej energii, w obu razach mamy do czynienia z dowolną hipotezą, z dogmatycznym, nieuzasadnionym niczym twierdzeniem. Nazwało się rozmaite rzeczy i zjawiska tym samym słowem; oto wszystko.

Bo nie tylko że Ostwald tej różnorodności nie udowodnił, ale nawet jeżeli ją przyjmiemy, to nie postąpimy ani o krok w zrozumieniu życia psychicznego. Rzecz ma się tu zupełnie tak jak w pierwszej formie materializmu: czy się życie psychiczne nazywa wydzieliną lub fosforescencją mózgu, czy też nową formą, powszechnej energii, w obu razach mamy do czynienia z dowolną hipotezą, z dogmatycznym, nieuzasadnionym niczym twierdzeniem. Nazwało się rozmaite rzeczy i zjawiska tym samym słowem; oto wszystko.

Materializm energetyczny nie jest więc mostem, łączącym byt psychiczny i fizyczny.

Lecz nie tylko tu tkwi trudność w systemie monistycznego energetyzmu. Energia ma być jedynym bytem i zarazem bytem nam bezpośrednio znajomym. Jeżeli się jednak Ostwalda pytamy o dokładniejsze określenie tej energii, otrzymamy jako odpowiedź – milczenie. Dowiadujemy się tylko, że energia jest pracą mechaniczną i wszystkim, co z tej pracy powstać może.

Lecz kto to wykonywa tę pracę? Dlaczego się energia według znanych nam praw przemienia, dlaczego w ogóle według pewnych stałych praw a nie zupełnie dowolnie? Dlaczego te prawa są inne w świecie materialnym, inne w świecie psychicznym, jeżeli jedna i ta sama energia wszędzie się znajduje? Dlaczego przemiany energii są w zupełności zależne od innych poprzednich? Jeżeli energia jest nam bezpośrednio znaną, jeżeli jest pojęciem wolnym od wszelkich hipotez, to dlaczego stawiamy w ogóle takie pytania? Dlaczego nie otrzymujemy na nie odpowiedzi?ącym byt psychiczny i fizyczny.

Lecz nie tylko tu tkwi trudność w systemie monistycznego energetyzmu. Energia ma być jedynym bytem i zarazem bytem nam bezpośrednio znajomym. Jeżeli się jednak Ostwalda pytamy o dokładniejsze określenie tej energii, otrzymamy jako odpowiedź – milczenie. Dowiadujemy się tylko, że energia jest pracą mechaniczną i wszystkim, co z tej pracy powstać może.

Lecz kto to wykonywa tę pracę? Dlaczego się energia według znanych nam praw przemienia, dlaczego w ogóle według pewnych stałych praw a nie zupełnie dowolnie? Dlaczego te prawa są inne w świecie materialnym, inne w świecie psychicznym, jeżeli jedna i ta sama energia wszędzie się znajduje? Dlaczego przemiany energii są w zupełności zależne od innych poprzednich? Jeżeli energia jest nam bezpośrednio znaną, jeżeli jest pojęciem wolnym od wszelkich hipotez, to dlaczego stawiamy w ogóle takie pytania? Dlaczego nie otrzymujemy na nie odpowiedzi?